Gulet to najbardziej przestronny sposób, by zabrać własną ekipę na wodę: ta sama łódź pomieści rodzinę na sześć osób i imprezę na blisko pięćdziesiąt gości, a pływa wyłącznie dla was. Pokładem zajmuje się prywatna załoga, sztywnego programu nie ma, obcych też nie.
Dokąd płynąć, gdzie stanąć i ile zostać — ustalasz z kapitanem na bieżąco. Po drodze od strony morza pokazuje się świątynia Apollina na brzegu; z wody wygląda najlepiej. Strój kąpielowy i ręcznik wrzuć do torby od razu, bo spokojna woda przy burcie kusi szybciej, niż myślisz.
Obiad wchodzi w cenę czarteru, jego menu układane jest wcześniej pod waszą grupę, a z pokładowego nagłośnienia przez cały dzień leci twoja playlista. Zaliczek nie ma: płacisz w euro w dniu rejsu, a do 24 godzin przed wypłynięciem odwołasz cały plan bez żadnych opłat.