Autokar z klimatyzacją wspina się z wybrzeża w przedgórza Taurusu, aż za zaporą Oymapınar otwiera się jezioro o kolorze, w który trudno uwierzyć bez filtrów. Cała wycieczka zajmuje około dziewięciu godzin, z odbiorem sprzed hotelu w Alanyi lub Avsallar i powrotem pod same drzwi.
Na wodzie plan jest prosty: płyniesz, patrzysz w górę na sosnowe klify, statek staje, ty wskakujesz. Woda pochodzi z górskich źródeł i naprawdę potrafi zmrozić – w środku upalnego dnia to czysta przyjemność. Po drodze miniesz źródła przy hodowli pstrągów, gdzie w przejrzystym początku rzeki Manavgat wyraźnie widać ryby.
W połowie rejsu załoga rozstawia obiad w formie otwartego bufetu; napoje, także woda butelkowana, są płatne osobno, więc miej przy sobie drobne. Z grupą płynie lokalny przewodnik, a ubezpieczenie podróżne siedzi już w cenie wycieczki, więc twoim jedynym zadaniem pozostaje odpoczynek.