To rejs dla tych, którzy wolą ciszę od głośników. Klimatyzowany samochód odbiera cię z hotelu w centrum Alanyi i podwozi do portu, skąd łódź kieruje się na otwarte Morze Śródziemne — za rufą zostają zamkowa skała i pasmo gór Taurus ciągnące się wzdłuż brzegu.
Na łowisku dostajesz wędkę, przynętę i podstawowy osprzęt, a załoga podpowiada, jak łowią miejscowi. Wszystko odbywa się z pokładu, więc nie musisz umieć pływać; początkujący uczą się od zera, wprawieni wędkarze mają swój święty spokój, a dzieci wciągają się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.
Kiedy zgłodniejesz, na pokład trafia ciepły obiad, a szyper rzuca kotwicę w osłoniętej zatoce — kto ma ochotę, wskakuje do wody. Rezerwacja nic nie kosztuje, płacisz w euro dopiero w dniu rejsu, a plany możesz bezpłatnie zmienić do 24 godzin przed wypłynięciem.